Serwis boso.waw.pl szuka bosochodzących do współpracy.

Jeżeli chcesz razem współtworzyć stronę, wystarczy się zarejestrować na forum.
Zakres i tematyka współpracy:
- tworzenie artykułów (w formie poradnika) na podstawie własnych bosych doświadczeń
- przesyłanie własnych bosych historii.
- opracowanie bosych tras w Waszych miastach -uwzględniając przy tym rodzaje podłoża
- tłumaczenia serwisu

Sugestie mile widziane.
Współpraca może być jednorazowa lub stała.

 

Strona główna

Moja Babcia czyli bosa historia Kheski

Moja babcia miała 64 lata kiedy odeszła a zmarła w grudniu 1999 roku. Zostały mi tylko wspomnienia, czarne Punto, którym to powcinałyśmy razem po 140 na godzinę naturalnie babcia za kierownicą. Teraz najczęściej przypomina mi się moja babcia kiedy widzę letni deszczyk, kiedy w czasie letniego skwaru nasze gorące ciała orzeźwia przezroczysta spadająca z nieba ciecz.

Zawsze przypomina mi się jak po takiej letniej ulewie babcia krzyczała - róbmy kokodaczki - o ile był to pierwszy letni deszcz i wtedy wszystkie dzieci robiły przewroty w przód na zroszonej trawie. To było niesamowite widok 64 letniej staruszki tarzającej się po ziemi. Tyle było w niej energii tyle życia siły była dla mnie jak matka ona mnie wychowała, jej śmierć była dla nas szokiem po prostu ktoś się pomylił. A w mojej głowie widzę ja cięgle maszerującą po lesie na bosaka, albo chwile kiedy szlam z nią na piechotkę do domu, a mój dom jest około 4 km od miasteczka gdzie mieszkała babcia i gdzie była moja szkoła. Zawsze kiedy tylko dochodziłyśmy do polnej drogi babci zdejmowała buty a ja z babcia i szłyśmy przez pola, przez lasek gdzie łaziło pełno mrówek. Wiał letni wiaterek pod nogami zgrzytała sucha jak pieprz ściółka leśna a babcia powtarzała nie będziesz miała reumatyzmu moja panno.

Dzięki niej nauczyłam się chodzić boso po kamieniach, po żwirze z czasem przestałam odczuwać ból a nogi nawet po ciężkich bosych podróżach mnie nie bolały. Teraz, kiedy wychodzę z pieskami do lasu myślę: "ech moje zwierzątka chodzą boso można by było się zsolidaryzować z nimi" i wówczas zdejmuje moje glany - na rzecz natury i miłości do zwierząt - i idziemy. Tak ja i moje psy biegają radośnie, a ja się cieszę tylko już babci nie ma ze mną.

Autor: Kheska